Uczymy się tu różnych
Meble Bodzio |Pogoda |sale konferecnyjne nad morzem

„Uczymy się tu różnych dziwnych rzeczy. Dziwni są też nasi instruktorzy. Choćby ten starszy, godnie wyglądający pan o zwinnych palcach pianisty wirtuoza. Nie chce się wprost wierzyć, że to autentyczny kasiarzwłamywacz zmobilizowany na czas wojny. Pod jego kierunkiem, niby „Szpicbródka", pruję rakiem kasy, otwieram skomplikowane zamki, dorabiam wytrychy, zdejmuję odciski kluczy.
Studiuję metody niepostrzeżonego przenikania i włamywania się do różnych chronionych obiektów. Dokonywania skrupulatnych rewizji w pomieszczeniach, wykradania z nich dokumentów, zacierania śladów bytności itp. Nie wolno mi przy tym zapomnieć o przygotowaniu alibi na wypadek ewentualnego śledztwa.
W sąsiedniej miejscowości znajduje się jakiś urząd terytorialny. Po godzinach pracy pozostaje w nim dwóch wartowników, ochraniających obiekt aż do następnego ranka. Zadanie przedostać się skrycie do budynku. W narożnym pokoju na pierwszym piętrze jest przechowywany w szarej kopercie klucz szyfrowy. Odszukać go i skopiować. Może być zamknięty w utajonej skrytce.
Otrzymuję do wglądu plan wnętrza. Skrzętnie notuję w pamięci niezbędne szczegóły. Właśnie jeden z angielskich oficerów instruktorów jedzie do urzędu, aby załatwić tam jakąś sprawę. Wykorzystuję okazję i zabieram się z nim jako asysta. Mam na sobie bateldres, ale bez żadnych oznak. Oczekując przy samochodzie na powrót instruktora, będę mógł bez zwrócenia na siebie uwagi przeprowadzić niezbędne rozpoznanie.“(4)



nauka |uczniowie |apartamenty zakopane