Ogromny statek Oceania
uczniowie |ekologia |Materace

„Ogromny statek ,,Oceania" stał przy nabrzeżu. Setki oświetlonych iluminatorów odbijały się w wodzie nieregularnymi smugami Do odpłynięcia pozostawało kilkanaście minut, gdy na pokład weszło szybko dwóch pasażerów, okrytych płaszczami. Okazawszy bilety, natychmiast udali się do przeznaczonej dla nich kabiny.
Gdy zamknęły się jej drzwi, Traube odetchnął z ulgą. Człowiek ze stali stał milcząc przy drzwiach.
— Rozbieraj się, Harry! Szybko! — profesor już całkowicie panował nad sobą. — Szybko! Potrzebny ci jest niezwłoczny wypoczynek.
Traube sam przygotował posłanie.
— Tak. Kładź się. Wyciągnij rękę.
Jak lekarz badający puls profesor łatwo wymacał niewidoczny otwór w okolicy napięstka człowieka ze stali. Wydobywszy strzykawkę, nabrał z ampułki trochę różowego płynu i zręcznie wpuścił go do otworu.
— Teraz słuchaj!
Profesor rytmicznie stukał w ścianę kajuty, naśladując dźwięk metronomu. Po jakichś dwóch minutach spojrzał uważnie na twarz Harryego.
— Zdaje się, że już.
Rzeczywiście, człowiek ze stali spał. Profesor roz
piął mu koszulę i przełączył na stalowej piersi małą dźwigienkę. Lampeczka sygnałowa, tląca się obok jak zielona iskra, zgasła. — Uf...
Traube wytarł czoło chusteczką i wyszedł z kajuty. Następnie zamknąwszy ją i sprawdziwszy kilka razy zamknięcie, udał się na pokład.“(10)



ziemia |