Drinki swiata |konferencje |meble dla dzieci
„A panna odpowiada — Mają przecie ten awantaż, że są synami samego rektora Oliwcra.
— Nie wszyscy, zaprawdę, w naszych czasach poczytują sobie za awantaż być wykształconym człowiekiem i znać języki.
Czytają dalej. Słowa panny dEspard nastroiły nieco łagodniej rektora, a gdy oto patrzy na owego nieuka, siedzącego bez gazety samotnie w kącie, budzi się w nim jakby współczucie. On jest reklorem, jest nauczycielem i według tego powinien postępować. Oczywiście, że nie wszyscy rodzą się w szczęśliwych warunkach, jego dzieci są szczęśliwsze od innych! Mówi kilka słów w tym sensie i czyta dalej. Panna pisze coś, notuje coś na kawałku papieru i podaje ją rektorowi. Może to po francusku. — Aha, — mówi rektor i kiwa głową, — owszem, mówi. I naraz, jakgdyby go kto uświadomił, jakby pojmował więcej, niż przedtem, coś mu się rozjuśniło w głowie. Powstaje, zajmuje krzesło tuż obok samobójcy, wdaje się z nim w przyjazną pogawędkę — Wpadło mi na myśl — jestem, jak pan wie, nauczycielem szkolnym — że jeśliby pan zechciał, mógłbym chętnie poduczyć pana nieco języków, dopóki tu jestem. Jak pan sądzi Samobójca patrzy na niego.
— Rektor nie jest człowiekiem nieznośnym, niechże pan tak nie sądzi. Gdybyś pan mieszkał w mojem miasteczku, uczyłbym pana prywatnie darmo.“(16)
obrazy ręcznie malowane |Forum bulterier |odzież ciążowa
„A panna odpowiada — Mają przecie ten awantaż, że są synami samego rektora Oliwcra.
— Nie wszyscy, zaprawdę, w naszych czasach poczytują sobie za awantaż być wykształconym człowiekiem i znać języki.
Czytają dalej. Słowa panny dEspard nastroiły nieco łagodniej rektora, a gdy oto patrzy na owego nieuka, siedzącego bez gazety samotnie w kącie, budzi się w nim jakby współczucie. On jest reklorem, jest nauczycielem i według tego powinien postępować. Oczywiście, że nie wszyscy rodzą się w szczęśliwych warunkach, jego dzieci są szczęśliwsze od innych! Mówi kilka słów w tym sensie i czyta dalej. Panna pisze coś, notuje coś na kawałku papieru i podaje ją rektorowi. Może to po francusku. — Aha, — mówi rektor i kiwa głową, — owszem, mówi. I naraz, jakgdyby go kto uświadomił, jakby pojmował więcej, niż przedtem, coś mu się rozjuśniło w głowie. Powstaje, zajmuje krzesło tuż obok samobójcy, wdaje się z nim w przyjazną pogawędkę — Wpadło mi na myśl — jestem, jak pan wie, nauczycielem szkolnym — że jeśliby pan zechciał, mógłbym chętnie poduczyć pana nieco języków, dopóki tu jestem. Jak pan sądzi Samobójca patrzy na niego.
— Rektor nie jest człowiekiem nieznośnym, niechże pan tak nie sądzi. Gdybyś pan mieszkał w mojem miasteczku, uczyłbym pana prywatnie darmo.“(16)
<<<< kuły i apele obiegały
|
obrazy ręcznie malowane |Forum bulterier |odzież ciążowa