- Dlaczego - spytał nie patrząc
mieszkania Warszawa |Pralki |miedzyzdroje hotele

„— Dlaczego — spytał nie patrząc na nią.
— Bo cię kocham.
— Nie postąpiłbym słusznie.
— Powiedziałam ci już raz, Vincencie król nie może zrobić nic złego.
Przykląkł przy łóżku. Głowa Margot spoczywała na poduszce. Zauważył znów zmarszczkę w kąciku ust i pocałował ją. Całował zbyt ostrą nasadę nosa, zbyt szerokie nozdrza, całował odmłodzoną twarz kobiety. W półmroku, leżąc w jego ramionach, miała wygląd młodej, ładnej dziewczyny; tak wyglądała w wieku lat dwudziestu.
— Kocham cię, Margot — powiedział. — Nie zdawałem sobie dotychczas z tego sprawy. Teraz wiem.
— Cieszę się, że mi to mówisz, kochany — glos Margot był marzycielski i tkliwy. — Wiem, że lubisz mnie trochę. A ja, ja kocham cię całym sercem. I dobrze mi z tym.
Nic kochał jej tak, jak kochał Urszulę i Kay. Nie kochał jej nawet tak jak Krystynę. Lecz była w nim wielka serdeczność dla tej kobiety tulącej się do niego z takim oddaniem. Wiedział, że miłość jej jest niezwykle mocna i bogata. Bolała go myśl. że tak mało odczuwa dla jedynej kobiety w świecie, która go kocha bez zastrzeżeń. Przypomniał sobie mękę. Jaką przechodził, kiedy Urszula i Kay nie odwzaMumiały jego miłości. Czuł szacunek dla wielkiej miłości Margot, choć jednocześnie w niewytłumaczalny sposób odpychała go nieco. Klęcząc na podlodze z ręką pod głową kobiety, która co kochała, jak on sam niegdyś kochał, uświadomił sobie po raz pierwszy, dlaczego unikały go obie tamte kobiety.“(8)



Piły taśmowe |BetFair |Prezenty ślubne